Oto jest mała, zaciszna
Oto jest mała, zaciszna kotlina, otoczona ze wszystkich stron wzgórzami. Ciepło tu latem jak w Kalifornii, owoce dojrzewałyby tu jak w cieplarni. Ot - piękne stanowisko pod sad, a więc załóżmy go, a możemy być pewni, że... wymarznie w pierwszą surową zimę. Wytrawny sadownik nie da się skusić na zaciszną kotlinę. On ma dla niej swą własną nazwę, a raczej szereg nazw, takich jak zastoisko mrozowe, dziura mrozowa, czy po prostu mrozowisko. To prawda, że zaciszna kotlina ciepła jest latem, ale krytycznym okresem dla sadu nie jest lato, lecz zima. W dzień nawet i zimą zaciszna kotlina jest zupełnie przyjemna, ale oto nadchodzi mroźna, cicha, bezwietrzna, wygwieżdżona noc. Ziemia traci gwałtownie swe ciepło przez wypromieniowanie w atmosferę, wobec czego jej powierzchnia staje się zimniej sza niż powietrze nad nią leżące, co łatwo można zmierzyć zwykłym termometrem. W taką noc powierzchnia ziemi może być zimniej sza o 5°C niż powietrze na wysokości 2 m nad ziemią. Od zimnej ziemi oziębiają się dolne, najniższe warstwy powietrza. Ponieważ zimne powietrze jest cięższe niż ciepłe, zsuwa się po stokach wzgórza na dno kotliny i tak tworzy się właśnie zastoisko mrozowe. Na dnie kotliny w najzimniejsze noce zimowe temperatura spada o 5°C, a nawet o 10°C w porównaniu ze zboczem wzgórza otaczającego kotlinę, położonego zaledwie o 20 czy 50 m wyżej. Dlatego nigdy nie powinno się zakładać sadów na dnie kotlin ani bezodpływowych dolin, gdyż grozi im wymarznięcie.
Wideodomofony | pozycjonowanie | international phone card
 
Valid XHTML and CSS.